niedziela, 6 września 2015

Wspólny niedzielny spacerek ❤





  Po miesięcznej przerwie wreszcie zaczęliśmy chodzić na wspólne spacery ( z Rambem ) i szczerze mówiąc to odzwyczaiłam się od tego i dzisiejszy spacer był tego przykładem. 
Idąc z trzema psami na smyczy ,gdzie każdy chce iść w inną stronę ( one teź odwyczaiły się od wspólnego chodzenia na smyczy) pomyślałam sobie ,,to jest kurcze jakis kosmos ! Jak to jest w ogóle możliwe , że przez prawie 1,5 roku chodziłam tak codziennie ?? ,, tsaa to jeszcze nie koniec przygód - dla bezpieczeństwa odpinając Maxowi smycz zostawiłam mu kaganiec , i co ? Pobiegł w pole i sobie go zdjął , a żeby było ciekawiej kaganiec nie został na szyji tylko całkowicie się odpiął i musiałam iść po niego 20 metrów przez pole z jakimiś dziwnymi suchymi i ostrymi roślinami... Kochany piesio❤ Aza - z nią jak zwykle nie było problemu , nie musiałam zwracać jej uwagi , jak kazałam jej zostać , wtedy gdy szłam po kaganiec to nawet została , także ona na 6 , a chłopaki na 4+ Na szczęście reszta spaceru była rewelacyjna i chłopaki nie skakali sobie do gardeł , a nawet razem wszędzie chodzili. Czyżby tęsknota za wspólnymi spacerami ?






poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Podsumowanie wakacji 2015

Te wakacje nie obfitują w tyle sukcesów co poprzednie. Nie są też dla nas najlepsze , bo chyba dla ekipy są to jedne z najgorszych , ale jakieś tam małe sukcesy są , lecz przecież w podsumowaniu nie tylko mowa o sukcesach , co nie ?
1.Stosunki między zwierzakami
Zawsze były świetne. Żadnych kłótni , wszyscy się tolerowali , a nawet przyjaźnili , no , ale nic nie trwa wiecznie i początek wakacji był dla nas dramatyczny. Max dorasta , hormony buzują i jest coraz większa chęć domincji. Niestety od początku lipca chłopaki nie mogli ze sobą przebywać , bo kończyło się to bójką i ranami ( małymi na razie) , potem wydawało się ,że wszystko jest okej psy już mogły ze sobą przebywać , nawet się razem bawiły , a po naszym powrocie z nad morza zamiast radości , łzy. Rambo dotkliwie pogryziony. Cała szyja poraniona i co ? Pierwsze to kastracja , no i nadal na nią czekamy , bo nie chcemy jej robić gdy są takie upały. Między resztą stada jest tak jak było , ale chłopakom już nie ufam , i nie zostawiam ich samych nawet na chwilę. Prawie miesiąc chodziliśmy na spacery tylko we trójkę , bez Ramba , ale wczoraj wybraliśmy się wszyscy i było bardzo fajnie , ale kastracja nie unikniona.
2. Sporo zakupów
Tak , poczyniłam dużo zwierzęcych zakupów i spora z nich część są to poważniejsze zakupy ( kaganiec , szelki itp.
3.Sukcesy
Trochę się zmieniło na lepsze jeśli chodzi o zchowanie psów. Sztuczek raczej się nie uczyliśmy , ze 3 nowe może są , ale nie chodzi o sztuczki , a o ogólne zachowanie. Chodzi tu głównie o czarnych , bo Rambo jest za bardzo uparty ,żeby był psem ideałem :)

Max - Bardzo dobre przywołanie , nie jest idealnie , ale nie jest też tak jak na wiosnę , więc wielki sukces. Ładnie przyzwyczaił sie do kagańca , lepiej myśli , przy niektórych rzeczach i bardziej się pilnuje. Ćwiczenie zosatwania w miejscu w ekstremalnych sytuacjach też ćwiczymy i na razie mogę obejść go dookoła z dużej odległości , a on tylko śledzi za mną wzrokiem , nie rusza się. No , a rewelacją jaka mnie po prostu zwaliła z nóg na początku wakacji , to to ,że Max zaczął pływać i aportować w wodzie piłki , jest teraz zawodowym pływakiem :) Jestem z niego bardzo dumna :)

Aza - na niej jeśli chodzi o posłuszeństwo i sztuczki się nie skupiałam , bo dla mnie Aza jest psem idealnym pod każdym względem. A sukcesem wakacji jest to ,że mogę ją odwołać nawet gdy widzi szczekającego na nią psa w bliskiej odległości. A gdy pozwole jej podejść bliżej do psa grzecznie się z nim obwącha , a potem mega zadowolona biegnie w moją stronę :)No i głębiej wchodzi do wody , a raz nawet przepłynęła przez środek stawu (2-3 m w dół )Tak jak mówiłam , pies ideał jak dla mnie!

Rambo - u niego bardzo dużym sukcesem jest to ,że dużo lepiej chodzi na smyczy. Wcześniej chodziłam jak z małym ciągnikiem , nie dawał za wygraną i ciągnął ile miał siły , a teraz potrafi iść spokojnie , a ciągnie tylko czasem i nie tak mocno. Drugim również sukcesem jest mniejsze zainteresowanie samochodami , zawsze biegł i ciągnął jak oszalały jak tylko przejeżdżał samochód , a teraz czasem nawet zupełnie go olewa :)


niedziela, 23 sierpnia 2015

Wyjazdowe nowości

Witamy, witamy w kolejnym wpisie !
Dzisiaj piszę do was z Siedlec. Jestem tu u cioci , jej psa i dwóch przjezdnych kotów. Jak to na wyjeżdzie zawsze coś kupuje zwierzakom , dlatego postanowiłam zrobić taki post z całych wakacji. Byłam w Olsztynie , potem w Gdańsku , a teraz w Siedlcach i tak troche rzeczy nam przybyło więc zapraszam do ich obejżenia :)

Wyjazd do Olsztyna
1.Szelki quardy
2.Jabłuszko comfy
3. Pasztety z Coshida
4.Patyczki Orlando
5.Babka lancetowata herbal pets

Wyjazd nad morze
1.Tabliczka - labrador
2. Smakołyki Woolf 
3.Smakołyki calibra Joy 
4.Vitakraft skarpetka z kocimiętką
5.Saszetka kitekat
6. Gryzaczki herbal pets
Wyjazd do Siedlec
1.Karma josera dla psów i dla kotów
2.Karma mr.cat 
3.Kliker Trixie
4. Smakołyki na zęby i suplementy dla kotów
5.Smakołyki Rasco
6.Piłka zolux 
7.Piłka pełna zapachowa.
+8.Smakołyki LOLO pets , nie ma na zdjęciu ich.

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Plany na przyszłość #1

Witam po przerwie ! Doskonale wiecie czym była spowodowana , więc nie ma co tłumaczyć. Dzisiejszy post jest o naszych planach , o tym co zamierzamy robić przez następne 1,5 miesiąca ( plany na sierpień i wrzesień).
U nas dużo się ostatnio działo i ci , którzy obserwują nas na facebooku wiedzą o tym bardzo dobrze , natomiast resztę odsyłam na fanpage. Nie zwlekając przejdźmy do rzeczy.
1.Kastracja
Dokładniej chodzi o Maxa. Zabieg planujemy gdy tylko zrobi się chłodniej.Konkretnego terminu jeszcze nie mamy , ale będzie to koniec sierpnia lub wrzesień.
2. Warszawski Zlot Buldogów Francuskich
To wydarzenie  jest dla mnie czymś zupełnie nowym i już nie mogę się doczekać. Długa podróż , której Rambo nie miał od 3 lat. Duża grupa spotkanych psów. Relacja na pewno pojawi się na blogu. ( Oczywiście wybieramy się tam z Rambem)
3.Spotkanie z Wiktorią i Diego lub Frankiem
Wstępnie myślałyśmy o czasie koło października , ale zobaczymy co z tego wyjdzie ( wybieram się z Azą)
4.Powrócimy do długich spacerów
Gdy już będzie chłodniej wrócimy do długich spacerów , a po kastracji Maxa również do spacerów z Leonem
5.Praca, praca i praca
Cały czas będziemy pracować nad posłuszeństwem i nie zakończymy treningów , a gdy już wrócę do szkoły  nie zaniedbam pracy z futrami.
6.Poprawa relacji między chłopakami
Niestety po ostatnich wydarzeniach chłopaki nie są w tak dobrych relacjach jak kiedyś ,dlatego po kastracji zacznę od nowa ich zaprzyjaźniać.
7.Odbudowa zaufania
To tyczy się Maxa , przez to co zrobił podczas mojej nieobecności nieco nadszarpnęło moje zaufanie do niego i zwyczajnie w niektórych sytuacjach po prostu się boje .... chociaż może to za dużo , że się boję. Po prostu bardziej go kontroluje i jestem ostrożniejsza.

niedziela, 26 lipca 2015

PSI TAG - Więcej o nas :)

Pytania są w całości wymyślone przeze mnie , więc jest całkowity zakaz kopiowania.

1.Spacery na smyczy vs bez smyczy ?
Zdecydowanie wolę chodzić na spacery bez smyczy , i tak chodzimy codziennie , ale są sytuacje oczywiste , gdzie smycz po prostu jest konieczna ( chyba wszyscy wiedzą o czym mówię ) :)

2.Aktywne wakacje vs leniwe wakacje ?
Jasne ,że aktywne , lecz czasem są takie dni ,że nic tylko leżeć w cieniu lub w domu :)

3.Szelki vs obroża?
Dla chłopaków szelki , dla Azy obroża. To wszystko zalezy od psa , a ja wiem ,że chłopakom w szelkach wygodnie , natomiast Azie najlepiej bez niczego :)

4. Spędzanie czasu nad wodą vs w lesie ?
Chodzi tu raczej o spacery , zabawę , także my oczywiście nad wodę. Tam psy sobie pływają bawią się w wodzie - dla nas miejsce idealne ( w lesie roi się od kleszczy .... brrr...)

5.Wyjazdy z psem vs bez ?
Bardzo bym chciała wszędzie ze sobą zabierać psy , ale niestety musiałabym się wyposarzyć w autobus. Czteroosobowa rodzina + 3 cielaki , byłoby miło , ale jazda by do przyjemnych nie należała :) Jednak na spacerki poza naszą miejscowość jazda samochodem jest okej , bo blisko :)

6.Zabawki pluszowe vs gumowe ?
Gumowe rzecz jasna , pluszaki pożyłyby pare minut i by był bajzel na całe podwórko :)

7. Zakupy w sklepie internetowym vs stacjonarnym ?
Raczej stacjonarnym , wszstko mogę obejżyć , przymierzyć na psa jeśli jest potrzeba , a z rozmiarami na internecie np. zabawek czy szelek bywa różnie :)

8.Samotne spacery vs z psimi przyjaciółmi?
Gdybym miała możliwość chodzenia z innymi psami cały czas to oczywiście druga opcja , a tak niestety na miejscu mamy tylko Leosia i psy chodzące bez nikogo :) 

9. Sztuczki vs psie sporty 
Na razie raczej psie sporty , czasem trochę agi i obi , ale sztuczki nam lepiej idą , lecz może coś z freesbie w przyszłości ? Kto wie.


wtorek, 21 lipca 2015

Aktywnie + FILMIK !

Blog powoli zaczął zarastać , a to tylko przez wyjazdy i to ,że raczej wakacje poświęcam psom , znajomym , rodzinie niż siedzeniem w komputerze i do tego brak pomysłów czyli wszystko na raz ...

Ostatnio razem z psami czas spędzamy dosyć aktywnie. Poranne spacery z wodowaniem i sztuczkami , potem odpoczynek , a po południu sztuczki skoki i czasem kolejny spacer lub rolki z Maxem także nie nudzimy się. Bardzo dużo psiarzy na wakacje wzięło udzial w projekcie 62 , my natomiast mamy swój własny ,,projekt'' o ie tak to można nazwać. Po prostu spędzamy razem dużo czasu i doskonalimy komendy. Max uczy się wchodzenia na przedmioty i sztuczki proś , Rambo okazjonalnie coś podłapie , a Aza podobnie jak Rambo powtarza stare sztuczki i okazjonanie coś wyłapie. Zaczęliśmy również głównie z Maxem i Azą pracę z klikierem i całkiem fajnie nam to idzie więc możliwe ,że będziemy to kontynuować. Jedyne problemy jakie teraz Mamy to przywołanie i bieganie do ''istot żywych'' tj. ludzi , którzy niespodziewanie wychodzą z lasu i krów , które mój dziadek wyprowadza na sąsiednie pole , ale jakoś powoli sobie radzimy.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jak może już niektórzy widzieli na YT pojawił się nowy filmik , z którego ja osobiście jestem bardzo zadowolona.Filmik z wodowania możecie obejżeć TU





piątek, 3 lipca 2015

Problemy w psiej ekipie...

Ostatni post był o wielkim sukcesie jakim jest wodowanie u czarnych , a teraz ? Teraz jest problem , ogromny problem , który wymęcza mnie psychicznie , ale nie tylko mnie bo i psy są nie do końca szczęśliwe z tego powodu.
Rambo i Max są w konflikcie. Tak , kumple od półtora roku teraz nie są w stanie ze sobą wytrzymać bez bójki. Codziennie od kilku dni psy wpadają w bójki , warczą na siebie , w kilku słowach NIE MOGĄ ZE SOBĄ PRZEBYWAĆ. Dla mnie to jest jeden wielki koszmar , bo to jest nie do zniesienia. Nie możemy nawet wyjść na wspólny spacer tak jak kiedyś , bo psy muszą być od siebie izolowane. Nie mogą hasać po podwórku jak zwykle , bo są bójki. Jak teraz wygląda nasze życie ? Spacer nad staw z samymi czarnymi , potem Max przebywa w kojcu i wieczorem spacer z Maxem. Są wakacje , a my zamiast relaksować się nad stawem , chodzić na spacery , bawić się , agilitować , to żyjemy w ciągłym stresie i zmagamy się z agresją. Emocje biorą górę i nawet pisząc ten post dużo mnie to kosztuje i mam łzy w oczach. Nie kogę uwieżyć w to , że moje dwa psy nie mogą bez bójki ze sobą wytrzymać. Przecież było tak dobrze...
Jeżeli przez jakiś czas mnie tu nie będzie, nie przekreślajcie bloga. Powód jest oczywisty...
Na dole zdjęcia sprzed kilku dni , kiedy było jeszcze spokojnie.

wtorek, 30 czerwca 2015

Wielki sukces - wodowanie

Dzisiaj około godziny 11:40 razem z psami poszłam nad staw. Tak jak zwykle , ae może nie do końca ? Zapakowałam całą torbę potrzebnych rzeczy ( aparat , woda , przekąska dla mnie , smakołyki , telefon , miskę na wodę i piłkę ) Pierwszy raz zabrałam nad staw jaką kolwiek zabawkę , i co ? I żałuję ,że wzięłam ją dopiero dzisiaj. Max , pies który kocha kąpiele ,ale tylko gdy czuje grunt dzisiaj nauczył się pływać!! Zaczął machać łapkami i wypłynął po piłkę na sam środek. Żeby tego było mało Aza , która jesli chodzi o wodę jest tak samo jak Max dzisiaj przepłynęła w najgłębszym miejscy stawu tylko po to , bo nie chciało jej się do nas przyjść na pieszo. Jestem z psów dumna jak nigdy.
No , ale przecież Rambo nie nauczył się pływać , to co on takiego zrobił ? A więc wyręczył swoją kochaną pańcie i przez całą drogę nosił piłkę , żebym nie musiała trzymać takiej mokrej i brudnej w torbie :D Maxowi mega spodobało się wodowanie także inwestujemy w kika zabawek na wodę i kontynuujemy przygodę z wodą :) Spacer uważam za chyba najlepszy w tym roku , oby takich więcej. Jutro powtórka jak będzie ładna pogoda ;)



piątek, 26 czerwca 2015

Wakacjeee czas - START !

Od dzisiaj oficjalnie zaczęły się wakacje. Jest bardzo dużo czasu , i można robić co tylko się zechce bez ograniczeń. Ja staram się conajmniej połowę wolnego czasu poświęcić zwierzakom, bo wiadomo mam też życie ze znajomymi , wyjazdy , i niestety , ale na wyjazdy wakacyjne psów nie mogę zabrać , bo gdzie ja zmieszczę te trzy klocki ? Jakby były wielkości chichuachua to może :)
Tak więc mniej więcej w ten sposób prezentują się nasze wakacyjne plany. Są to luźne plany , których nie musimy spełnić w 100% , ale fajnie mieć zorganizowany czas - co nie ?

1. Posłuszeństwo
Chcę poświęcić na to raczej najwięcej czasu , lecz nie do końca wiem jak się za to zabrać , chodzi o przywołanie ( nie piszcie nic o lince treningowej , bo na niej moje psy to aniołki i posłuszeństwa nie trzeba trenować , chodzi tu o luz , wolną przestrzeń) + nowe komendy , sztuczki itp.

2.Sporty
Obi i Agi ? Coś spróbujemy na pewno !

3.Spacery w obcych miejscach i krótkie wyjazdy.
Chcielibyśmy odkryć coś nowego jakieś fajne miejsca. Planuje też zabrać Azę , a może nie tylko Azę , do miasta ,żeby mogła zobaczyć dużo ludzi , samochodów i po prostu inny klimat niż wiejski ;)

4. Spotkania z innymi psami.
Hmm , co mam powiedzieć. Bardzo byśmy chcieli spotkać się z kimś , kto ma psa i który jest chętny na spacer , lecz nie mamy zbytnio możliwości. Jeszcze kilka tygodni - miesięcy temu miałam co do tego plany , niestety wszystko się popsuło i na razie mamy w planach jeden spacerek z moją koleżanką , która ma suczkę w typie owczarka kaukaskiego.

5.Spędzanie dużo czasu razem.
Zaciskanie tej więzi między nami , tego co wypracowaliśmy i co chcemy jeszcze pogłębić :) Wspólne siedzenie na kocu z psami , Gandalfem i Felą jest bardzo dla mnie relaksujące. Kocham spędzać z nimi czas i oby tak dalej !

A wy macie jakieś plany wakacyjne co do zwierzaków ?



wtorek, 16 czerwca 2015

Kocie życie czyli letni dzień z życia Gandalfa i Garfielda :)

GANDALF
1.Od 6:00 do 19:00 ( około) z przerwami na jedzenie - czas poświęcony na sen 
Sen to nieodłączna część życia kota , a w letni dzień Gandalfa sen stanowi większość czasu. Jedyna aktywność to zmienianie pozycji ewentualnie miejsca wypoczynku.
2. Od 19:00 do 20:00 ( około) 
Czas spędzany na przyglądaniu się co robię z psami i siedzeniu z prawie zamkniętymi oczami ( bo przecież kot się nie wyspał )
3. Od 20:00 do około 5-6 rano
Kot spędza czas bardzo aktywnie.
Chodzi na pole lub do sąsiadów po czym wraca i masakrycznie zmęczone zwierze idzie spać.


GARFIELD
Cały dzień chodzenia po wsi w między czasie odpoczynek. Zarobiony po pachy kot jest w stanie wyrwać się na jakąś godzinkę , aby odwiedzić rodzinę ( powrót do domu). Jednak przyjście rudego do domu oznacza krzyki i wrzaski bo kot jest głodny, a gdy jest najedzony robi sobię drzemkę na huśtawce i idzie w swoją stronę ( nie można zmarnować ani chwili )

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

#kocieselfie #pozdrowionka